22.07.2014

Praca Konkursowa #3

Praca ℓu¢қy gιяℓ * z bloga http://weird-fanfiction.blogspot.com, która zajęła 3 miejsce! ☺


Czasami w życiu bywa tak, że spotykasz tego jedynego tak po prostu przy wypłacaniu gotówki z bankomatu. Twoja karta kredytowa wyślizguje ci się ze spoconej dłoni, myślisz, że już po twoich oszczędnościach, ale nagle przed tobą pojawia się ktoś, na kogoś czekałaś przez całe życie z kawałkiem plastiku pomiędzy palcem wskazującym, a środkowym.

 Szkoda, że to zazwyczaj dzieje się tylko na filmach. Szkoda, że to nie wydarzyło się w życiu Diany- sieroty, która została wyrzucona na bruk z sierocińca w dniu ukończenia osiemnastu lat. Dziewczyna przez jakieś dwa miesiące mieszkała w przytułku na obrzeżach Londynu, ale potem wzięła los w swoje ręce. Po prostu zaczęła wędrować. Szła i szła wzdłuż autostrad, ulic, dróżek… w końcu udało jej się dotrzeć tam, gdzie chciała…



02 lipca 2014



 Długa ulica w jakimś małym miasteczku w końcu dobiegała końca. Mimo to, Diana była kompletnie wykończona całodniową wędrówką, a jej nogi odmawiały posłuszeństwa, mimo że ona sama chciała jak najszybciej wydostać się z tej dziury i znaleźć się na wybrzeżu. Zawsze razem z mamą i tatą jeździła nad morze i w tym roku chciała zrobić to samo. Już dwa miesiące szła pieszo, by dotrzeć do miejsca, w którym była teraz. Wiedziała mniej więcej gdzie jest, bo ostatnio zaczepiła jakąś staruszkę i zapytała ile stąd do wybrzeża. Kobieta była bardzo miła- zaprosiła ją do siebie, poczęstowała obiadem i dała nawet ubrania, które zostały tam, po jej córce. I tak teraz szła w czarnych, obcisłych jeansach, białym podkoszulku, czarnej bluzie na zamek i czarnych, wytartych trampkach. W torbie, którą kupiła sobie kiedyś na stacji paliw miała zapas jedzenia na przynajmniej dwa tygodnie gdyby była oszczędna, pieniądze, które oszczędzała będąc w sierocińcu i kurtkę przeciwdeszczową, którą dała jej staruszka. Dostała od niej też dwa, ciepłe koce i jedną poduszeczkę, która zajmowała nie dużo miejsca w podręcznej torbie Diany.

 Dziewczyna w końcu doszła do krańca ulicy i z uśmiechem powitała wielki napis „Welcome In Bristol!”. Po jej policzkach zaczęły cieknąć łzy spowodowane nagłym wzruszeniem. Znalazła w sobie resztkę sił i doczłapała do motelu, w którym chciała spędzić noc. Zapłaciła za jedną noc, a gdy została powiadomiona o tym, że musi opuścić pokój przynajmniej za 20 godzin z uśmiechem przytaknęła. Zapłaciła tylko dwadzieścia funtów, co było dla niej dobrą wiadomością. Weszła na drugie piętro, znalazła swój pokój i weszła do niego szczęśliwie wdychając powietrze przepełnione jodem. Zakluczyła drzwi od środka i po szybkim prysznicu położyła się spać.



03 lipca 2014



 Obudziło ją przebrzydłe słońce, które postanowiło zaświecić już o siódmej trzydzieści dwa. Mimo to, Diana wstała z wielkim uśmiechem. Szybko ubrała się w swoje poprzednie ubrania i  po spakowaniu resztek chleba, który zjadła na śniadanie, wzięła klucz i wyszła z pokoju kierując się do recepcji. Podziękowała i wyszła z torbą przewieszoną przez prawe ramię. Szła i szła, ale nie odczuwała tego. Przez ostatnie dwa miesiące nauczyła się trochę więcej o przetrwaniu- w końcu musiała sobie radzić z zaledwie dwoma tysiącami funtów na nie wiadomo jaki okres czasu. Z uśmiechem na ustach w końcu doszła do plaży. Podbiegła do jednego ze stoisk.

-Dzień dobry, za ile ten ręcznik?- zapytała zwracając tym samym uwagę sprzedawcy. Mężczyzna uśmiechnął się do niej.

-Normalnie dziesięć funtów, ale dla pani pięć.

-Wspaniale!- krzyknęła uradowana. Siwy mężczyzna koło sześćdziesiątki chwycił za ręcznik z dużą ośmiornicą na środku i podał go jej. Dziewczyna z uśmiechem spakowała go do torby.- A ten kostium?

-Dziesięć funtów.- dziewczyna wręczyła mężczyźnie piętnaście funtów z uśmiechem. Wszystko było tam takie tanie, czy on po prostu jej współczuł? W każdym bądź razie była cholernie szczęśliwa- miała swój kostium i ręcznik z ośmiornicą. Była na swoich wymarzonych wakacjach! Podbiegła do pobliskiej przenośnej ubikacji, przebrała się i z szerokim uśmiechem ruszyła na wypatrzone miejsce mniej więcej na środku plaży. Rozłożyła ręcznik, by się na nim położyć, obok ułożyła torbę i ciesząc się jak małe dziecko ruszyła do wody. Na początku weszła tylko na wysokość palców u nóg, ale potem przekonując się o cieple wody wbiegła do niej i zanurzyła się cała. Było jej tak nieziemsko dobrze!

 Niestety wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Dziewczyna wybiegła szczęśliwie z wody, ale ku jej panice tam, gdzie leżał jej ręcznik nie było jej torby. Zniknęła… ktoś ją ukradł, a co gorsza zabrał ostatnie wspomnienie po jej matce jakie miała… no jeśli nie licząc jej uderzającego podobieństwa do matki. Dziewczyna załamana uklęknęła na piasku i owinęła się ręcznikiem, którego najwyraźniej nie zdążyli wziąć. Diana przygryzła dolną wargę i wstała. Wytarła ręcznikiem swoje długie, czarne włosy i ruszyła przed siebie w poszukiwaniu… w zasadzie nie wiedziała czego. Nie miała ubrań, ani pieniędzy, ani nawet jedzenia. Miała tylko ten ręcznik z ośmiornicą i kostium kąpielowy. Gdyby tego było mało, najwyraźniej zgubiła się na ulicach Bristolu, a słońce właśnie zachodziło- zbierało się na deszcz. Westchnęła czując pierwsze krople na swoich i tak już mokrych włosach. Rzuciła się biegiem w stronę najbliższej budynku i po prostu schowała się w jednym ze ślepych zaułków, przykryta ręcznikiem z ośmiornicą.

-Hej, mała!- rozległ się krzyk. Diana podniosła głowę i zobaczyła dwóch, barczystych kolesi. Obaj byli bardzo wysocy, albo jej się wydawało, gdyż ona siedziała, a oni stali, mimo to- robili piorunujące wrażenie z licznymi tatuażami na odkrytych klatkach piersiowych.- Może się zabawimy, co?- szatynka wybałuszyła oczy i cofnęła się dalej, o ile to w ogóle było możliwe pamiętając o ścianie za nią i dwoma kontenerami na śmieci. Dziewczyna rozejrzała się dookoła poszukując kogoś, kto mógłby jej pomóc, ale ze strachem musiała przyznać sama przed sobą, że nikogo tam nie było- byli tylko oni i ona. Przełknęła głośno ślinę i w przypływie odwagi wstała i wyminęła ich, rzucając się do ucieczki. Dobiegła do końca alejki i skręciła w prawo, chociaż nie miała pojęcia, czy to dobra droga. Chciała po prostu uciec od tych gości.
 Obejrzała się za siebie, by sprawdzić, czy za nią biegną i wpadła na kogoś. Została przesunięta za kolejnego, umięśnionego, silnego chłopaka w czarnej bluzie z kapturem. Chciała od niego również uciec, ale on odwrócił się do niej i przytulił mocno.
-Rób to, co ja.- powiedział. Zakrył ją bluzą i przytulił do swojego boku.- Strasznie się rozpadało, nie uważasz Claudio?- dziewczyna spojrzała na niego jak na debila, ale zaraz zrozumiała, co robił. Chciał odwrócić od niej uwagę mężczyzn, którzy ją gonili. Przypatrzyła się swojemu wybawcy- miał kasztanowe loki zaczesane do góry, które były trochę zmoczone przez deszcz i śliczne, szmaragdowe oczy, które skierowane były na jej czekoladowe tęczówki.
-Um, tak. Szkoda, że mam tylko ten kostium… jest cholernie zimno.- rzuciła niby od niechcenia. Jednak lata poświęcone na udawanie przed opiekunkami w sierocińcu, że zjadło się zupę, a tak na serio oddało się swoją porcję komuś innemu nie poszły na marne. Brunet ściągnął z siebie czarną bluzę i podał jej ją jakby to było najnormalniejsze zachowanie na świecie. Ale nie było. Diana uśmiechnęła się do niego i wtuliła w bluzę,

-Chodź.- rzucił ciągnąc ją za dłoń, którą chwycił chwilkę wcześniej.- Zabiorę cię do mnie.- szepnął, po obejrzeniu się za siebie. Dziewczyna nie wiedzieć czemu skinęła głową i po chwili stali już przed dużym blokiem mieszkalnym, który był cholernie stary i zaniedbany. Szatynka zmrużyła oczy i przygryzła dolną wargę. W końcu będzie w jakimś ciepłym miejscu od czasu noclegu u staruszki. Oczywiście była jeszcze w tym całym motelu, ale nie było tam najcieplej. Chłopak otworzył przed nią drzwi i pociągnął wyżej.- Co im zrobiłaś?- zapytał, a ona prychnęła pod nosem.

-Nic!- krzyknęła zdenerwowana. Westchnęła głośno i wyszarpała dłoń z uścisku bruneta.

-Ok., ok. Wierzę ci.- powiedział najwyraźniej ze skruchą, chociaż ona i tak podejrzewała, że to były wymuszone uczucia. No ale przynajmniej ją przeprosił… na swój własny, pokręcony sposób. Skinęła głową z wyższością i zatrzęsła się z zimna, gdy weszli do nie dużego mieszkania chłopaka. Wszystko było porozrzucane, a łóżko, które stało na środku nie zaścielone.

-Ale masz tu syf…- mruknęła przechadzając się po mieszkaniu.

-Lepsze to od włóczenia się po ulicach.- odparował, a ona prychnęła. Wiedziała, że powiedział to specjalnie, bo chciał się odgryźć, ale prawda tak cholernie ją zabolała.- A teraz do rzeczy: co taka ładna dziewczyna jak ty, robi w takiej dzielnicy jak ta?- zapytał. Skrzywiła się, gdy usłyszała to pytanie. Nie chciała by myślał, że jest ładna, bo ładne dziewczyny traktuje się nie fair, tak jakby nie mogły decydować same za siebie.

-Nie twój interes.- syknęła.

-Ok., ok, poddaje się!- wyrzucił ręce w powietrze ukazując znak kapitulacji.-Śpisz tutaj.- ruszył przed siebie, a ona podążyła za nim. Chłopak otworzył drzwi od jakiegoś pokoju i wpuścił ją do ciemnego pomieszczenia. Wymacał na ścianie włącznik światła i ich oczom ukazało się duże, dwuosobowe łóżko. Przygryzła wargę patrząc na niego.- Nie bój się, ja będę spał w salonie. Jesteś tu bezpieczna.- mruknął z wyższością.

- Nie traktuj mnie protekcjonalnie, ok.?- zapytała, ale była zbyt zmęczona, by protestować. Po prostu podeszła do łóżka i walnęła się na nie.- Jak masz na imię?- zapytała patrząc mu w te piękne, zielone tęczówki.

-Harry.- powiedział.

-Diana.- odparła. Wtuliła się w puszystą kołdrę i przytuliła głowę do poduszki. Zasnęła.



04  lipca 2014



-Di…- szept zbudził brunetkę z jakże lekkiego snu. Popatrzyła na tego, kto popełnił ten błąd i orientując się, że to Harry rzuciła w niego poduszką.- Au!- krzyknął rozbawiony. Nie spodziewał się takiego ruchu ze strony brunetki. Wydawała mu się taka krucha i delikatna, ale wiedział, że w środku jest cholernie twardą babką. Pewnie gdyby się postarała, to uciekłaby przed tymi idiotami, na których wspomnienie zaciskały mu się pięści. No ale w pewnym sensie zawdzięczał im to, że poznał Dianę. Była śliczna i musiał to przyznać. Miała idealne ciemne włosy, niczym czarne wrony na nieboskłonie, oczy ciemne jak zawartość parującego kubka z czekoladą do picia, a cerę jak śnieżka. Nie jedna królewna mogłaby jej tego pozazdrościć.

-Harreh!- z zamyślenia wyrwał go głos szatynki. Spojrzał na nią i potrząsnął głową.- Patrzysz się na mnie jak na śniadanie jakieś piętnaście minut.- mruknęła zniesmaczona. Chłopak zaśmiał się.

-Sorry, zamyśliłem się. W każdym bądź razie mam dla ciebie omlety na śniadanie. Powinnaś się cieszyć, bo nawet ich nie przypaliłem.- rzucił ruszając do kuchni. Chwycił za zielonkawy talerz z jedzeniem przeznaczonym dla Diany i położył go przy jednym z krzeseł.- Soku?

-Mhm.- powiedziała nadal zaspana.- Wiesz co, jak tak na to spojrzeć, to mógłbyś być gwałcicielem, a ja tak po prostu poszłam z tobą do mieszkania.- klepnęła się rozłożoną dłonią w czoło i spojrzała na Harrego spomiędzy palców.

-No, najmądrzejsza to ty nie jesteś.- stwierdził z głupim uśmiechem, który miała ochotę mu zetrzeć z tej przystojnej twarzy.

-Idiota.- mruknęła i zaczęła jeść swojego omleta.- Radziłabym się nie zaczynać, bo mam kilku znajomych, którzy mogliby zakrzywić ci ten nos jeszcze bardziej.- syknęła pomiędzy przeżuwaniem pysznego ciasta.

-Jesteś wredna!... Lubię takie.- mrugnął do niej zadziornie, a ona zaśmiała się o mało co nie krztusząc. Harry widząc jej próby nie wypluwania wszystkiego na blat zaczął się chichrać, jak jakiś upośledzony psychicznie idiota. Mimo tego zakrzywionego nosa był całkiem przystojny. Podobały jej się w nim te szmaragdowe oczy i tatuaże na rękach.

-Fajny tatuaż.- mruknęła przeżuwając starannie kolejny kawałek omleta.- Co przedstawia?- zapytała pokazując na środek jego klatki piersiowej, na której opinała się biała, prześwitująca koszulka.- Ośmiornica, czy coś?- chłopak skrzywił się.

-Motyl.- powiedział, a ona zachichotała załamana swoją wiedzą na temat wyglądu zwierząt.

10 lipca 2014



-Nie rozumiem, czemu nie pozwolisz mi sobie po prostu pójść.- Diana siedziała w czystym już salonie bruneta, ubrana w jego za duże, czarne rurki i koszulkę z logiem Nirvany, która skurczyła mu się w praniu, ale mimo to i tak spokojnie mogłaby zostać jej sukienką. Już szósty dzień była w jego domu i nie zapowiadało się, by wkrótce go opuściła. Harry na serio polubił tą szczupłą szatynkę i nie chciał, by zniknęła z jego życia, zwłaszcza po usłyszeniu jej historii.

-To nie rozum.- rzucił podnosząc po raz pięćdziesiąty ósmy sztangę. Dziewczyna była już tam tak długo, że zdążyła doprowadzić mieszkanie do normalnego stanu, zrobić zakupy, oczywiście przy pomocy bruneta i dokupić sobie najpotrzebniejsze kosmetyki. Miała też dwie pary za małych Harremu spodni i cztery bluzki należące do jego siostry.- Nie pozwolę, by znowu cię ktoś napadł.- rzucił, a jej zrobiło się ciepło w środku. Od śmierci jej rodziców w 2008 nikt jeszcze się o nią nie troszczył. To miłe uczucie…

-Yh…- mruknęła niby nie zadowolona, ale chłopak i tak dobrze wiedział, że ona cieszy się z całego serca.- Pójdźmy na plażę. Jest ładna pogoda, co będziemy w domu siedzieć?- rzuciła, a on jak na zawołanie zaprzestał podnoszeniu ciężarów.

-Ok., ale daj mi się wykąpać.- rzucił, a ona zachichotała.



***

-Uwielbiam to lenie, ciepłe powietrze.- dziewczyna puściła dłoń bruneta i pobiegła w stronę piaszczystej plaży. Ten zaśmiał się pod nosem i po chwili dołączył do niej. Diana rozłożyła się na piasku i pochłaniała promieniowanie słoneczne, niczym jakaś maszyna, czy coś. Uwielbiała słońce i ciepło, ale nienawidziła zimy, dlatego nie rozumiała, czemu Harry wolał śnieg i chlupe od słońca i plaży.

-Mam urodziny w lutym.- odpowiedział, gdy zadała mu to pytanie.- To dlatego. A poza tym, zawsze uwielbiałem lepić bałwana z moją starszą siostrą i rzucać się śnieżkami z… tatą.- powiedział słabo.

-Hazz?- zapytała cicho podnosząc się do pozycji siedzącej.

-Mój tata nas zostawił, wiesz… nie fajna sytuacja.- powiedział, a po jego policzku spłynęła pojedyncza łza.- No nic… chodźmy do wody!- wstał jak gdyby nigdy nic i wziął Dianę na ręce niosąc ją jak pannę młodą. Dziewczyna darła się w niebogłosy, ale jemu to nie przeszkadzało. Wokół było mnóstwo turystów, którzy patrzyli na nich z uśmiechami. W końcu dobiegł do wody i gdy był zanurzony w niej do pasa stanął.

-Nie zrobisz tego.- powiedziała szatynka coraz mocniej trzymając się szyi chłopaka.

-Zakład?- zapytał i jak na zawołanie wypuścił ją z objęć. Dziewczyna nie przygotowana na taki obrót spraw wpadła z piskiem do wody. Po chwili wynurzyła się łapiąc porządny oddech.

-Haroldzie Edwardzie Styles.- powiedziała, a chłopak wystraszył się lekko jej zdenerwowanej miny.- Zginiesz marnie!- rzuciła się na niego i po chwili oboje byli w wodzie i chlapali się nawzajem.



To był idealny dzień dla tej dwójki.



21 lipca 2014



No i co? Prawie dwadzieścia dni razem w te wakacje i dopiero pod koniec lipca dowiedziała się, kim tam naprawdę jest Harry- dupkiem, który postanowił wyjechać po rozkochaniu w sobie Diany. Dziewczyna siedziała teraz w jego salonie i po raz kolejny czytała list, który jej zostawił.



Droga księżna Diano



Nie jestem najlepszy w powitaniach, ale pożegnania to moja pięta achillesowa. Wiesz… nie jestem do końca tym człowiekiem, za którego mnie miałaś. Nie mogę ci powiedzieć o tym wszystkim, co powinienem ci przekazać na samym początku naszej znajomości, bo chciałbym, byś dobrze mnie zapamiętała. Wiem, jestem idiotą, bo po tym liście i tak mnie znienawidzisz, no ale… mniejsza.

 Chciałbym ci tylko powiedzieć, że musiałem wyjechać. Wyjechać na bardzo długo. Nie wiem czy kiedyś cię jeszcze zobaczę, ale mam nadzieję, że tak. W każdym bądź razie chcę ci podziękować, za to szczęście i światło, które wniosłaś do mojego życia w ostatnich dniach. To były najlepsze wakacje w moim życiu.



Kocham Cię.

Harry xoxo



P.S.

Zostawiam Ci moje mieszkanie do dyspozycji. Pieniądze są w lewej szafce u góry, a klucze pod doniczką obok drzwi.

Dziękuję, że dałaś mi tą wakacyjną miłość.



„Dupek…”- to było jedyne słowo, które podsuwał jej mózg. Dziewczyna siedziała jak jakaś kukła i patrzyła się w przestrzeń. Nie mogła uwierzyć, że po raz kolejny dała się zranić. Po prostu dała uczuciom wodzę i to był błąd. Cholerny błąd.

„Kocham Cię…”- dlaczego to napisał? Czyżby był aż tak samolubny, by chciał aby o nim pamiętała? Niedoczekanie. Zapomni o nim. Zapomni o nim. Zapomni o nim.



I zapomniała.

08.07.2014

Wyniki konkursu! :)

Wybaczcie, że tak późno ogłaszam wyniki, ale naprawdę trudno było wybrać zwycięzców.
W końcu nam się udało i wybrałyśmy zwycięską trójkę.
Oto wyniki:

Miejsce 1
Semi z bloga http://best-thing-1d.blogspot.com

Miejsce 2
Peggy x z bloga http://www.dziewczyna-z-venus.blogspot.com

Miejsce 3
ℓu¢қy gιяℓ * z bloga http://weird-fanfiction.blogspot.com

Gratulujemy zwycięzcą oraz wszystkim uczestnikom! :)

Proszę Semi oraz Peggy x o zgłoszenie się do mnie w sprawie dodatku specjalnego :)
(kontakt do mnie w zakładce "Załoga")

Teraz informacja dla zwycięzców, jak i uczestników konkursu. Jeżeli chcecie i macie taką ochotę, możemy umieścić wasze prace na stronie głównej spisu. Jeśli się na to zgadzacie, napiszcie w komentarzu pod tym postem. :)
Pozdrawiam, 
Daisy Angel 

02.07.2014

"Mini wywiad" z Emily Jenny, zwyciężczynią konkursu na blog miesiąca czerwiec.

1)    Dlaczego zaczęłaś pisać swoje opowiadanie? Co cię do tego nakłoniło, zainspirowało?

Mniej więcej w styczniu kończyłam pisać poprzednie opowiadanie, a czytelnicy bardzo chcieli, abym zaczęła pisać nową historię. Wtedy była wielka „burza mózgów”, szukanie inspiracji, pomysłów itd.. Zaczęło się od przeglądania teledysków różnych artystów, wczytywanie się w ukryty sens tekstów, szukanie metafor. Któregoś dnia znalazłam filmik o Harry'm stworzony przez fankę. Ten filmik miał nazwę taką samą jak moje opowiadanie – More Than Famous. Obejrzałam go kilkanaście razy, przy czym do głowy przychodziły mi nowe pomysły. Głównie chciałam pokazać tą sławę z drugiej strony, że to nie tylko miliony na koncie i popularność, ale też i codzienne problemy, uczucia, które dla wielu osób nie mają prawa istnieć.

2)    Jak długo już piszesz i jakie masz co do tego odczucia? Czy udało ci się coś zyskać, dzięki rozpoczęciu prowadzenia bloga?

Piszę od niecałych dwóch lat. Na początku było to w formie jakby pamiętnika, pisanie o moich problemach (które 14-latce wydawały się ogromne, a z biegiem czasu trudno nazwać je problemami). Potem było to przekładanie na papier (bądź dokument tekstowy) marzeń nastolatki, której życie niczym szczególnie się nie wyróżnia. Jestem dość kreatywną osobą i w mojej głowie co i rusz powstają nowe pomysły, musiałam się nimi z kimś podzielić. Moje pierwsze opowiadanie było typowym, nudnym fanfiction, gdzie nic szczególnego się nie działo, a akcja się ciągnęła w nieskończoność aż w końcu zanudziłam czytelników. Głupio się do tego przyznać, ale tak było. Kiedy zauważyłam, że coraz mniej osób czyta moją pracę, zaczęłam po kolei analizować błędy i się poprawiać. W sumie prowadzenie bloga dało mi nowe doświadczenie, na pewno poprawę umiejętności. Dzięki pisaniu zrozumiałam również wiele rzeczy, zaczęłam na nie patrzeć pod innym kątem. Nie uważam siebie za najlepszą, bo na pewno taka nie jestem, ale z biegiem czasu popełniam coraz mniej błędów gramatycznych itd., moje opowiadania są lepsze, ciekawsze, oryginalniejsze.

3)    Masz kogoś, kto wspiera cię w pisaniu? Znajomy, przyjaciółka, rodzice, chłopak, dziewczyna…

Oczywiście czytelnicy wspierają mnie w pisaniu. Ich komentarze dają mi ogromną motywację do dalszej pracy i podbudowują moją i tak niską samoocenę. Poza czytelnikami przez długi czas nie miałam osoby, która by mnie w tym wspierała. Nie chciałam, aby moi znajomi wiedzieli, że piszę. Jestem z tych osób, które opinię obcych osób mają gdzieś, a najbliższych najbardziej biorą sobie do serca, więc nadzwyczajnie bałam się krytyki z ich strony. Od niedawna mam jedną osobę, która mnie wspiera. Jest to moja przyjaciółka, którą poznałam właśnie dzięki prowadzeniu bloga More Than Famous.

4)    Czy jest coś, co chciałabyś osiągnąć w świecie blogosfery?

Nie mam konkretnego celu, który chciałabym osiągnąć. Jak każdy autor chcę, aby jak najwięcej osób czytało moje opowiadanie i jak na razie udaje mi się to, bo z każdym nowym rozdziałem przybywa coraz więcej czytelników.

5)    Dlaczego akurat opowiadanie FanFiction?

Myślę, że popularne osoby są dobrym tematem do opowiadania. Jest to dla autorów też duże ułatwienie, bo te postacie przynajmniej częściowo mają wykreowany charakter. Oczywiście każdy dodaje własne cechy, ale są rzeczy które się już przyjęły np. Louis uwielbia marchewki, Niall kocha jeść, Liam jest najrozsądniejszy itd. . Oprócz tego, pisząc w moim przypadku o 1D tak jakby zbliżam się do swojego idola.

6)    Rozdziały na bloga piszesz spontanicznie, czy masz wszystko szczegółowo rozplanowane, zanim weźmiesz się do tworzenia?

Mam wszystko rozplanowane. Zanim zacznę pisać jakiekolwiek opowiadanie, tworzę szczegółową listę z najważniejszymi wątkami. Oczywiście czasami spontanicznie wpadnie jakiś nowy pomysł, ale ogólnie trzymam się listy. Jest to dla mnie ułatwieniem, ponieważ mam krótką pamięć i czasami wpadnie mi świetny pomysł i równie szybko wypadnie, więc wolę wszystko mieć zanotowane.

7)    Jak czujesz się po wygraniu konkursu na blog miesiąca naszego spisu?

Muszę przyznać, że byłam (i jestem) bardzo szczęśliwa z tego powodu. Znajdą się takie osoby, które z anonima napiszą mi, że moje opowiadanie jest beznadziejne, więc ta wygrana udowadnia, że wcale nie jest takie beznadziejne. W końcu ktoś na mnie głosował, więc są osoby, które doceniają moją pracę i to mnie bardzo cieszy.

8)    Czy chcesz jakoś rozwijać się w kierunku pisarstwa? Masz jakieś szczególne plany, marzenia z tym związane?

Chciałabym wydać kiedyś książkę, ale to kiedyś w odległej przyszłości. Jest to tylko marzenie, które pewnie i tak się nie spełni. Na pewno będę pisać dopóki nie zabraknie mi pomysłów i przynajmniej jedna osoba będzie czytać.

9)    Dlaczego piszesz opowiadanie z tym, a nie innym członkiem One Direction?

Jak już wspomniałam w pierwszym pytaniu, główną inspiracją był filmik o Harry'm. Dlatego też wybrałam jego postać. Najbardziej Harry mi pasował do głównej roli. Według mnie to on spotyka się z największą krytyką i to on jest tym „kozłem ofiarnym”. Poza tym piszę, bądź pisałam opowiadania o innych członkach One Direction, więc chciałam spróbować czegoś nowego. More Than Famous jest pierwszym moim opowiadaniem z Harry'm w roli głównej.

10)    Masz jakieś plany na najbliższe dwa miesiące?


Najbliższe dwa miesiące to wakacje i z bólem serca muszę przyznać, że spędzę je w domu przed komputerem. Jedynym plusem tego jest to, że będę miała mnóstwo czasu na pisanie. Po pisaniu moją drugą pasją jest fotografia i mam już umówione kilka sesji na najbliższe tygodnie, więc od czasu do czasu będę wychodzić w plener z aparatem. Niedawno zaktualizowałam moją bibliotekę na wattpadzie, mam mnóstwo opowiadań w kolejce, więc na pewno w międzyczasie będę czytać.


Gratulujemy autorce zwycięstwa i życzymy dalszych sukcesów w pisaniu ;)
Załoga.

01.07.2014

Blog Miesiąca - Czerwiec [WYNIKI]

Hej. Z przyjemnością informuję, że w czerwcu blogiem miesiąca został blog:


Drugie i trzecie miejsce zajęły kolejno blogi:


Proszę zwyciężczynię o kontakt ze mną (Jesica Evans), bo mam dla niej nagrodę specjalną ;)
GG: 1220763
e - mail: evans.jesica@gmail.com

Wyniki konkursu z waszymi shotami pojawią się jak tylko Daisy wróci i będziemy mogły w końcu wybrać zwycięzców (najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu).

I ostatnie. Nie będzie konkursu na blog miesiąca lipiec. Zgłosiła się tylko jedna osoba, więc nie miałoby to sensu. 

Pozdrawiamy,
Załoga ;)

P.S. Wszystkie stażystki proszone są o podpisywanie przy blogu, który został dodany przez nie do spisu.

03.06.2014

Konkurs!

Pewnie wielu z was już zauważyło (albo i nie :D), że jest już ponad 200 obserwatorów na spisie! :)
Z tej okazji przychodzimy do was z konkursem.

 Konkurs polega na napisaniu krótkiej historyjki wakacyjnej, oczywiście muszą się tam pojawić chłopaki z One Direction! :D
Tylko UWAGA! W opowiadaniu musi pojawić się słowo "Ośmiornica", nie pytajcie dlaczego :D. Robimy małe utrudnienie.

Regulamin:
1. Twój blog musi należeć do spisu.
2. Zgłoszenie należy wysłać na email demon.of.light.9@gmail.com  do końca miesiąca (czerwca).
3. Zgłoszenie powinno zawierać:
1) adres bloga
2) autor
3) treść pracy
4. Praca powinna nie być mniejsza niż 3 strony ani większa niż 7 stron A4 ( czcionka domyślna w Wordzie)
5. Gdy już wyślesz swoją pracę, w komentarzu pod tym postem umieść informację, że wziąłeś udział.


Miło by nam również było, gdybyście na swoim blogu umieścili nasz konkursowy button! :)




DO WYGRANIA:

1 miejsce
-promowanie bloga na stronie głównej spisu przez całe 2 miesiące (okres wakacji)
+ do wyboru dodatek specjalny ( możliwość wybrania wszystkiego)

2 miejsce
-promowanie bloga na stronie głównej spisu przez miesiąc (cały lipiec)
+ do wyboru dodatek specjalny ( tylko jeden)

3 miejsce
- promowanie bloga na stronie głównej spisu przez miesiąc



dodatek specjalny:

szablon na bloga
sam nagłówek
zwiastun do opowiadania

(wykonane przez Daisy Angel z bloga http://daisy-angel.blogspot.com)


Po ogłoszeniu wyników, jeżeli zwycięzcy się zgodzą, ich prace zostaną opublikowane na spisie :)

Zachęcamy do udziału oraz życzymy wszystkim powodzenia! :)
                                                      Załoga